Nierzadko ludzie pytają: „Jak znalazłeś swoje powołanie?” Nigdy nie wiem, jak odpowiadać, ponieważ to na pozór łatwe pytanie dotyczy czegoś bardzo fundamentalnego.

Moja historia powołania jest bardzo krótka.

Kiedy miałem 7 lat pierwszy raz przyszło mi na myśl, aby zostać księdzem. Po maturze poszedłem do seminarium, gdzie przygotowuję się kolejny rok na święcenia kapłańskie. Koniec! W moim życiu nie ma żadnego szczególnego momentu powołania. Ja nie spotkałem Chrystusa jak Paweł pod Damaszkiem. Tym bardziej dręczy mnie pytanie, czym powołanie tak naprawdę jest.

Na początku trzeba sobie uświadomić, że Bóg mnie i ciebie stworzył. Nie jesteśmy jedną z kolejnych kopii „człowieka”, który kiedyś wyewoluował z małpy, ale Bóg stworzył konkretnie mnie i ciebie. Każdy z nas jest jakby jeden z puzzli, na którym widać pewną część wielkiego pejzażu. Bóg nie stwarza wiele puzzli „szarych”, które trzeba jeszcze pokolorować, ale on stworzył każdego z nas jako ten konkretny element. Jeden jest lasem, inny przedstawia jezioro. My nie musimy się zastanawiać nad tym, co chcielibyśmy przedstawiać, bo Bóg już w momencie stworzenia wpisał w nas, czym jesteśmy. Naszym zadaniem nie jest więc wybrać jakieś powołanie, ale rozpoznać to, które w nas jest wpisane. Trzeba znaleźć w tej wielkiej układance miejsce, które było dla nas przygotowane od początku świata.

Chciałbym zwrócić jeszcze uwagę na jeden szczegół, który zostaje dobrze zobrazowany przez tę metaforę. Każdy element ma swoją treść – coś, co przedstawia. Bardzo łatwo można się tym zachwycać. Można go obramować i powiesić, jednak nie moglibyśmy wtedy dostrzec jego prawdziwego piękna. Dopiero gdy stanie się jednym z wielu puzzli, między którymi nie widać granicy, ukaże się całe jego własne piękno. Dlatego powołanie nie jest rezygnacją z siebie. Wręcz przeciwnie! Przez pójście za swoim powołaniem staniemy się sobą – takimi, jakimi naprawdę jesteśmy.

Nasuwa się jednak kluczowe pytanie: „Jak rozpoznać swoje powołanie?” Odpowiem na to innym pytaniem: Kto najlepiej wie, do czego jesteśmy stworzeni? Kto najlepiej wie, gdzie się znajduje nasze miejsce w tym świecie? Tylko Jeden wie, do czego zostaliśmy stworzeni – nasz Stwórca. Tylko przez dobrą, głęboką relację z Nim możemy się dowiedzieć, gdzie się nasze miejsce znajduje. Dlatego nie oczekuj na jakiś szczególny moment powołania w swoim życiu. Jeśli Bóg ci go da – Chwała Mu za to! Nie zapomnij jednak o tym, że powołanie nie jest czymś nowym, co teraz jest, a przedtem nie było. Powołanie jest wpisane w nasze życie od naszego urodzenia – trzeba go tylko znaleźć w modlitwie.

W dalszym ciągu nie jesteś pewien, czy Bóg cię powołał do kapłaństwa? Dam ci tylko jedną radę: Przyjdź do seminarium; zobacz czy to twoje miejsce; korzystaj z możliwości, które ci daje seminarium. Nic nie stracisz – najwyżej dostaniesz wskazówkę od Boga, gdzie dalej szukać.

Michał Mleczek