Na zaproszenie Kleryckiego Koła Misyjnego nasze seminarium gościło misjonarza – o. Romana Klaretyna.

Na zaproszenie Kleryckiego Koła Misyjnego nasze seminarium gościło misjonarza – o. Romana Woźnicę – Klaretyna. Zgromadzenie do, którego należy jest typowo misyjne, założone przez św. Antoniego Maria Claret (1807-1870). Ojciec Roman od roku 1990 prowadził misje na Wybrzeżu Kości Słoniowej w Afryce Zachodniej. Obecnie jest referentem misyjnym swojego Zgromadzenia, prezesem fundacji Zostaw Ślad oraz opiekunem ewangelizacyjnej grupy Claret-Gospel.

We wtorkowy wieczór o. Roman spotkał się z naszymi klerykami i opowiedział zarówno o swoim powołaniu jak i o pracy na misjach nad zatoką Gwinejską. Spotkanie wzbogaciło naszą wiedze o tej części Afryki. Poprzez prezentowane zdjęcia poznaliśmy środowisko afrykańskie: zarówno dzielnice bogatsze jak i te biedniejsze – tzw. slumsy.  Zaznajomieni zostaliśmy choćby z kuchnią afrykańską, która charakteryzuje się przygotowywaniem i spożywaniem posiłków na zewnątrz domów. Co ciekawe, jednym z jej przysmaków jest dobrze przyrządzony pyton czy kobra.  Ciekawym elementem tamtejszego Kościoła jest szerzący się kult Bożego miłosierdzia. Jak można było zauważyć w prezentacji, w wielu kościołach i kaplicach jest umieszczany obraz Jezusa z wypływającą z przebitego boku krwią i wodą. O. Roman ukazał nam Kościół, który się rodzi. Wiele ludzi pragnie przyjmować sakramenty i ufność składać w Chrystusie, jako swoim Panu i Zbawicielu. Chęć przyjęcia przez wielu sakramentu Chrztu jest dla misjonarzy wielkim wezwaniem, aby każdy mógł wzrastać w wierze i przyjmować Chrystusa do swojego serca. W działalności misjonarzy  pomagają katechiści. Ich pomoc w szerzeniu Ewangelii jest nieoceniona chociażby przez małą liczbę księży i dużą ilość dialektów. Do sakramentów jednak potrzebny jest kapłan. Ludzie z tego powodu często kilka miesięcy czekają na Eucharystie i inne sakramenty.

Zwieńczeniem pobytu tego wyjątkowego misjonarza było spotkanie przy wspólnym stole Eucharystycznym. W kazaniu Ojciec Roman podzielił się radością płynącą z 30-letniej posługi kapłańskiej i zachęcił zebranych do zadania sobie pytania o powołanie misyjne. Ojciec podarował również Krakowskiemu Seminarium wyjątkowy dar – duży, ręcznie malowany batik (obraz), przywieziony z Wybrzeża Kości Słoniowej, przedstawiający ostatnią wieczerzę. Wspomniał, że chce poprzez ten dar abyśmy pamiętali, że ludzie w krajach misyjnych, są spragnieni poznania Jezusa i przyjmowania Go w Komunii Świętej.

Za ubogacenie nas swoim obecnością, modlitwą i doświadczeniem misyjnym składamy Ojcu Romanowi wielkie Bóg zapłać.

Na naszą prośbę ojciec Roman zostawił nam krótkie przesłanie w formie wideo.

 

Karol Kolczak