We wtorek w krakowskim Seminarium Duchownym odbyło się kolejne spotkanie z cyklu „Ich Areopag Wiary”. Gościem młodych dziennikarzy i kleryków był Dariusz „Maleo” Malejonek, który wraz z synem Bartoszem podzielił się świadectwem swojej wiary.

Zaproszony gość jeszcze przed rozpoczęciem spotkania dał pierwsze, najgłębsze świadectwo swojej wiary. Przed wyjściem na scenę poprosił o spełnienie jednego życzenia, o błogosławieństwo, bo jak sam mówił, to jest bardzo ważne w całej jego twórczości.

Samo spotkanie rozpoczęło się od bardzo żarliwego wspomnienia o babci artysty, która w czasie wojny została wywieziona do Kazachstanu i tam założyła Dom Dziecka. Jak wspomina sam Maleo, w jego domu rodzinnym nie mówiło się o Panu Bogu. Nikt w jego środowisku nie skłaniał się ku religii i wierze. On  sam odkrył, że przez muzykę można przekazywać wspaniałe wartości. Fascynacją we wczesnych latach jego życia stał się punk rock, a później muzyka Boba Marley’a. Przez wolność, którą głosił Marley, zrodził się pomysł założenia zespołu. Nieoczekiwanie udało się dostać na festiwal do Jarocina i pierwszy raz zagrać na dużej scenie. Tam, właśnie w Jarocinie, przez pryzmat zespołów ewangelizacyjnych artysta zrozumiał, że wiara to nie ciemny kościół. Wiara to przyjście Chrystusa, który tchnął Ducha, tchnął w człowieka zmartwychwstanie. Sam wspomina, że to właśnie tam pierwszy raz doświadczył, że Bóg kocha go takim, jakim jest.

Rozwój wiary samego artysty był trudny. Sam mówi, że jest to wielka i nieustanna praca nad sobą. Najsampierw trzeba zrozumieć, że Bóg jest Ojcem, że przyszedł na ziemię nie po to, aby nałożyć na nas kolejne cierpienia, ale aby nas zbawić. Jakże to prawdziwe. Poczucie, że cierpienie do czegoś prowadzi, że trzeba przyjąć to, co daje nam kolejny dzień, i w takim świetle rozumieć prawdziwy sens życia.

Malejonek zwrócił się również w apelu do kleryków. Mówił: – Ludzie mają wielki głód Słowa Bożego. Ci księża, którzy stawiają na Biblię, zawsze zwyciężają. Proszę, pamiętajcie o tym. Takimi właśnie słowami Dariusz Malejonek wyraził swoje wielkie przywiązanie do Pisma Świętego. W Biblii jest wszystko, czego nam potrzeba – skwitował stanowczo kompozytor.

Całe wydarzenie zostało uwieńczone kilkoma bardzo prywatnymi utworami o tematyce religii i wiary w życiu człowieka. Po serii pytań i pamiątkowych zdjęciach kolejne spotkanie zostało zakończone, ale zgromadzone audytorium, jak dało się usłyszeć przy wyjściu z auli seminaryjnej, przez długi czas nie zapomni tego wyjątkowego występu. Był to ostatni „Ich Areopag Wiary” w tym roku akademickim, od października ruszamy z nową odsłoną projektu.

Marcin Stopka