W sobotę 21 stycznia, księża przełożeni, siostry zakonne, osoby pracujące w seminarium wraz z rodzinami, klerycy oraz zaproszeni goście byli świadkami aktorskich zmagać braci z rocznika św. Zygmunta Gorazdowskiego, którzy mieli zaszczyt przedstawić jasełka.

Jak zauważył duktor rocznika III, podczas powitania wszystkich zebranych, nie były to tradycyjne jasełka.

Po otworzeniu kurtyny, wszyscy zebrani, mogli poczuć się jak w prawdziwym piekle, a następnie pięknym, błękitnym niebie. Sztuka przedstawiała dwa światy: dobra i zła, które nieustannie zmagają się ze sobą przy wyborach, które stoją przed człowiekiem. To on wybiera, którą drogą pragnie podążać. Niełatwy to wybór… Trudnym wyborem okazał się także dla głównych bohaterów sztuki. Realizm oraz współczesna tematyka przedstawianych scen sprawiła, że każdy z widzów mógł się wczuć w sytuację bohaterów.

Trudno wybrać pomiędzy karierą, bogactwem, wygodnym życiem, a wiarą, rodziną, Bogiem. Jednak każdy z nas w codziennym życiu staje przed takimi dylematami. Bohaterowie musieli dokonać trudnego wyboru, lecz dzielny Anioł Stróż czuwał i zachęcał, aby wybrali to, co da im prawdziwe szczęście, a nie tylko chwilowe, by otworzyli swoje serca na Nowonarodzonego Jezusa, który pragnie w nich zamieszkać.

Gra aktorska, humor, niezwykła dekoracja oraz efekty dźwiękowe sprawiły, że po zakończonym przedstawieniu, słychać było gromkie brawa na sali. Nie byłoby takiego efektu, gdyby nie pomoc p. Piotra Piechy, któremu bardzo serdecznie dziękujemy za cenne wskazówki oraz poświęcony czas.

Niech dla każdego z nas refleksją staną się słowa wypowiedziane przez anioła: „Jak jest z tym Bożym Narodzeniem? Prosta sprawa! Ono zaczyna się w ludzkich sercach!”.

Niech i w naszych sercach Bóg króluje każdego dnia!

Kamil Kubik