Malownicze tereny, wielkie plantacje ryżu i kakao, czerwone ziemie, przyjaźni ludzie i płochliwe lemury. To tylko kilka słów opisujących Madagaskar. Nasi alumni mogli to i jeszcze więcej usłyszeć na spotkaniu z ks. Tomaszem Łukaszukiem, misjonarzem ze Zgromadzenia Salezjańskiego. Spotkanie obyło się we wtorkowy wieczór (25.04.2017) na auli św. Jana Pawła II.

Nasz gość pracował na Madagaskarze przez pierwsze dziesięć lat swojego kapłańskiego życia. W tym czasie miał okazje poznać wielką różnorodność kultury i klimatu tego kraju, mieszkając w różnych jego częściach, zarówno na północy, w centrum, jak i południu. Do zadań Ks. Tomasza należało przede wszystkim głoszenie słowa Bożego, sprawowanie sakramentów i szeroko pojęte zajmowanie się sprawami szkół salezjańskich, edukujących nie tylko chrześcijan.

Misjonarz opowiedział nam jak wyglądała jego praca duszpasterska na Madagaskarze. Wśród jego wspomnień godnym zaznaczenia było zaangażowanie tamtejszych wiernych w liturgię. Każda z osób jest tam w jakimś stopniu odpowiedzialna za nią, czy to przez przygotowanie namiotu i budowę ołtarza (gdy brak jest kaplicy), czy też czytanie Słowa Bożego i oprawę muzyczną. Msza Św. jest wydarzeniem bardzo mocno przeżywanym, zazwyczaj ubogacanym przez taniec uwielbiający Boga. Wierni pragną jak najdłużej trwać na uczcie Pana, dlatego Eucharystia często sięga nawet do 4 godzin.

Parafie na Madagaskarze liczą zazwyczaj po kilkadziesiąt wiosek. Eucharystia sprawowana jest w każdej z nich raz na kilka, a czasem nawet kilkanaście dni. Dlatego Ks. Tomasz wspomniał o niezwykłej wdzięczności ludzi za przybycie kapłana i sprawowaną przez niego posługę, wyrażaną przez różnego rodzaju podarki. Jednym z niezapomnianych prezentów jakie otrzymał misjonarz była żywa koza, którą musiał przetransportować do swojej placówki kilka kilometrów na rowerze.

Ważna dla niego była praca z młodzieżą. Podziwiał ich zapał, chęć spotykania się, a zwłaszcza pragnienie zakładania stowarzyszeń, skupionych na realizacji różnych idei chrześcijańskich. W tym wszystkim ks. Tomasz starał się im towarzyszyć i wspierać. Czego brakuje obecnie ks. Tomaszowi w Polsce? Wydaje się to zaskakujące. Z tego co się dowiedzieliśmy to brakuje mu spowiadania. We wszystkich wioskach, odwiedzanych przez naszego gościa, tubylcy często się spowiadali i bardzo poważnie podchodzili do tego sakramentu. A radością dla niego był każdy powrót wiernego ku łasce uświęcającej.

Dziś nasz gość zajmuje się promowaniem idei misji w Polsce i przygotowywaniem przyszłych misjonarzy w Salezjańskim Ośrodku Misyjnym w Warszawie. Dziękujemy za odwiedzenie naszego seminarium i niezwykle ubogacające spotkanie zarówno w auli naszego seminarium jak i przy Eucharystycznym stole.

Karol Kolczak, Bartłomiej Kijas