W sobotę 14 kwietnia seminarium odwiedził Renatus Nkwande, tanzański biskup diecezji Bunda. Msza Święta w języku suahili i konferencja pokazały, że Kościół w Afryce nieustannie się rozwija i jest wypełniony radością chrześcijańską.

Podczas homilii ksiądz biskup zauważył, że droga do kapłaństwa, i to nie tylko trud formacji, ale także włączony w nią odpoczynek, może być pełen lęku, tak jak apostołowie, płynący po jeziorze podczas burzy. Mówił także, że trzeba pamiętać, że Chrystus zawsze towarzyszy człowiekowi i musimy starać się o modlitwę, by Zmartwychwstały Pan był zawsze ze światem i pomagał swoim wiernym w walce z lękiem.

Po niewielkiej przerwie w kaplicy miała miejsce konferencja z księdzem biskupem. Po wstępie klerycy zadawali pytania, tłumaczył je ojciec duchowny, ksiądz Jerzy Pytraczyk, który na misjach w Tanzanii posługiwał przez dwadzieścia lat. 

Na początku ksiądz biskup opowiadał o swojej diecezji. Mówił również, że Tanzania jest krajem, który zmieściłby czytery Polski, ewangelizowanym od końca XIX wieku, a na jej terenie działa pięć seminariów duchownych. Niektóre parafie liczą nawet trzydzieści wiosek, którymi opiekuje się zaledwie jeden kapłan. Znaczną pomocą są katechiści, których jest czterystu. Diecezję Bunda buduje czterdziestu trzech księży, w skład których wchodzi piętnastu misjonarzy.
Obecnie liczba powołanych do kapłaństwa afrykańczyków rośnie, lecz nadal potrzebna jest misja.
Od ponad stu lat powstają szkoły (w tym licea) i uniwersytety. Młodzi, wraz z rozwojem globalizacji i wpływów kultury zachodu, chcą żyć na poziomie europejskim, a umożliwia to dostęp do edukacji.
Na terenie Afryki bardzo rozwinęli się protestanci, głównie zielonoświątkowcy i adwentyści dnia siódmego. Ci ostatni głoszą ostre, antykatolickie kazania. Ostatecznie to Kościół katolicki pozostaje najliczniejszy i najsilniejszy.
Problemem powoli staje się islam, który w czasie staje się coraz bardziej radykalny. Pierwsi misjonarze katoliccy zostali życzliwie przyjęci przez muzułmanów, którzy osiedlili się na terenach dzisiejszej Tanzanii już w XI wieku. Przetłumaczyli oni nawet Pismo Święte i inne księgi na suahili. Obecnie bogate państwa arabskie wysyłają radykalizujących imamów do Afryki, przez co narażony jest długoletni
status quo.

Ksiądz biskup tak zakończył swoją wypowiedź: przykre jest, że Europa, która niosła Chrystusa Afryce, sama odwaraca się od Boga.

Następnie klerycy mogli zadawać księdzu biskupowi Nkwande pytania. Pierwsze zorientowane były na seminaria duchowne w Tanzanii. Formacja trwa dziewięć lat (w tym odpowiednio: trzy lata filozofii, cztery teologii, rok pastoralny w diecezji, święcenia diakonatu i prezbiteratu). Przełżoeni, wykładowcy i klerycy mieszkają razem. Teologię i filozofię wykładają jedynie księża, ponieważ tylko oni mają odpowiednie wykształcenie.
Według księdza biskupa najważniejsze w formacji seminaryjnej są: modlitwa, która pozwala na rozwój powołania, pogłębianie i obrona wiary, a także dobroć serca i umiejętność przyjęcia drugiego człowieka.

Po wspólnym posiłku ksiądz biskup zaprosił kleryków do udziału w misjach, szczególnie zaś w diecezji Bunda.

Patryk Zaręba