Przygotowania rozpoczęły się już parę tygodni wcześniej: planowanie, ustalenia, podział zadań. Klerycy zajęli się ogrodem: przycięli drzewka, wypielęgnowali kwiaty, wyczyścili kostkę brukową. Zrobiliśmy konieczne zakupy, wydrukowaliśmy napisy, poinformowaliśmy media. Jedynie pogody nie byliśmy w stanie zamówić, ale – już Pan Bóg się o to zatroszczył. W niedzielny poranek, 20 maja, wystarczyło rozstawić kolorowe leżaki, rozłożyć koce, wynieść stoliki, zorganizować przestrzeń ogrodu zgodnie z przewidywanymi potrzebami odwiedzających. Niektóre pomysły rodziły się dosłownie w ostatniej chwili!
Otwarcie przewidziane było na godz. 14, ale – ku naszemu zdziwieniu, pierwsi zainteresowani – pojawiali się już nawet ok. południa! Dzień był piękny, niedziela wolna handlu, więc na Plantach tłumy turystów i mieszkańców. Bramy naszego ogrodu otworzyliśmy zatem nieco wcześniej i od razu zaczęli wchodzić pierwsi goście. Witaliśmy ich osobiście, zachęcając do wejścia, zakosztowania odpoczynku i przygotowanych wcześniej napojów. Sporo osób wiedziało o KLER GARDEN z mediów, ale większość znalazła się w pobliżu przypadkowo: przechodząc obok widzieli plakat, zgromadzonych ludzi i wchodzili z czystej ciekawości.
W krótkim czasie ogród zaroił się tez sporą gromadką dzieci, rodzin z wózkami, rowerzystów i spacerowiczów. Jedni odpoczywali wylegując się na słońcu na leżakach i kocach, inni relaksowali się na naszych seminaryjnych ławeczkach, jeszcze inni zasiadali do partyjki szachów. Dzieci i część kleryków, upodobali sobie grę w piłkę nożną, na przemian z siatkową, czy też w badmintona, a starsi woleli skosztować pysznej kawy bądź orzeźwiającej lemoniady rozlewanej przez kleryków. Wiele osób pytało jak wygląda nasze seminaryjne życie, czym się zajmujemy. Niektórzy, nawet niespecjalnie zachęcani, inicjowali także poważniejsze rozmowy, dyskusje na temat wiary i Pana Boga.
Dla nas wszystkich ten dzień był jednym z najpiękniejszych podczas pobytu w seminarium. Nauczył nas, że bardzo niewiele trzeba, by się prawdziwie spotkać, posłuchać, nauczyć o sobie nawzajem. Wystarczyły proste środki, otwartość, trochę ryzyka, bo przecież akcja mogła się nie udać… A jednak Duch prowadzi tam, gdzie chce. Ogromnie się cieszymy, że I. edycja KLER GARDEN przypadła właśnie w uroczystość Zesłania Ducha Świętego i że tak wiele wszyscy otrzymaliśmy. Mamy nadzieję, że to doświadczenie poniesiemy dalej, że będziemy z niego czerpać w naszej służbie Bogu i ludziom. Kolejne otwarcie ogrodu już za miesiąc, 17 czerwca. Pomysłów nam nie brakuje, a po niedzielnym wspólnym świętowaniu – zapał jeszcze wzrósł!

 

Anna Wojna – współorganizator Kler Garden