W dniach 26-28 listopada 2018 roku odbyły się XXI Mistrzostwa Polski Wyższych Seminariów Duchownych i Zakonnych w Tenisie Stołowym. Tradycyjnie gospodarzem turnieju było Wyższe Seminarium Duchowne Archidiecezji Częstochowskiej, gdzie również przygotowują się do kapłaństwa alumni z diecezji sosnowieckiej.

Zostały rozegrane dwa turnieje: indywidualny i drużynowy, w którym brało udział 16 drużyn z całej Polski. Nasze seminarium reprezentowali: Paweł Kwaśniewski (I rok), Jakub Łabuz (II rok), Kamil Niesytko (III rok), Wojciech Kamiński (IV rok).
Tegoroczny turniej był dla nas sporym wyzwaniem, ponieważ broniliśmy trzeciego miejsca, które zdobyliśmy rok temu. W wyniku losowania nasze seminarium znalazło się w grupie C, do której trafiły także drużyny z Siedlec, Białegostoku i Sandomierza. Po wyjściu z grupy spotkaliśmy kleryków z Rzeszowa, z którymi wygraliśmy. Wtedy zaczęła się nasza walka z seminarium poznańskim o wejście do finału; musieliśmy uznać wyższość naszych braci-rywali. To jednak nas nie zniechęciło, aby powalczyć o trzecie miejsce z seminarium z Częstochowy.
Dzięki współpracy całej drużyny utrzymaliśmy trzecie miejsce również w tym roku!
W trakcie Eucharystii wieńczącej nasze sportowe zmagania ksiądz biskup Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej, zachęcił nas, abyśmy nie ulegali optymizmowi ideologicznemu, ale szli z nadzieją chrześcijańską, która zawiera swoisty paradoks, gdzie dźwiganie krzyża prowadzi do chwały niebieskiego Jeruzalem.

Po Mszy świętej odbyła się gala wręczenia nagród połączona z otwartym koncertem ewangelizacyjnym „niemaGOtu”. Ponadto dwóch alumnów-gospodarzy podzieliło się świadectwem swojego powołania. Nawiązywali do Mateusza-celnika, który objęty spojrzeniem Pana Jezusa zostawił swoją komorę celną i poszedł za Chrystusem, jak również do świętego Piotra, który potrafił wywrócić swoje życie do góry nogami, zostawiając swoją firmę rybacką i iść za Panem.
Ubogaceni wspólnym spotkaniem i nawiązaniem znajomości z alumnami z innych seminariów w Polsce, wróciliśmy szczęśliwi do naszego domu seminaryjnego w Krakowie.

 

Galeria:

 

 

Wojciech Kamiński