Rekolekcje Po Męsku, czas kiedy młodzi mężczyźni mogli duchowo przygotować się nie tylko na nowy rok, ale i odpowiedzieć sobie na trudne pytanie, czy też lepiej rozeznać swoją życiową drogę. Zabawa, modlitwa, wspólne spotkania, to wszystko tworzyło wspaniałą atmosferę.
Inicjatywa tworzona jest od wielu lat przez Wyższe Seminarium Duchowne Archidiecezji Krakowskiej, zarówno kleryków jak i przełożonych. Nie da się stworzyć lepszego duetu, tak bardzo uzupełniającego się nawzajem. To oni spędzali czas na przygotowaniach nie tylko materiałów ale i całej oprawy modlitewnej, muzycznej, gospodarczej. Każdy miał swoje zadanie, które realizował z zapałem i pasją.
Czas rekolekcji był przeznaczony dla młodych mężczyzn, którzy pragnęli w spokoju i z Bogiem zakończyć rok. Odbyły się w dniach 27-30.12, w budynku przy ulicy Podzamcze 8. Uczestnicy, których było prawie 40 (… z diecezji Bielsko-żywieckiej i … z Krakowskiej) byli bardzo zróżnicowani, nie tylko pod względem wieku ale i charakteru. Za każdym stała osobna przygoda z Bogiem i różne doświadczenia życiowe. Jednak wszystkich łączył jedna wartość, wiara. Pomimo różnych intencji wszyscy trwali w jednej modlitwie. Rekolekcje to nie tylko modlitwa i klęczenie na kolanach od rana do wieczora. Był to czas wspólnych rozmów uczestników i kleryków, czas wspólnych posiłków, konferencji i niespodzianek. W tym roku bardzo ciepło zostały przyjęte dwie inicjatywy: gra miejska, podczas której uczestnicy wzmocnili swojego ducha i ciało, a także zwiedzili znaczną część centralnego Krakowa jak Kładka Bernatka, Kościół na Skałce czy Klasztor Kapucynów wykonując przy tym specjalne zadania. Echem odbiło się też spotkanie z gościem specjalnym, którym był ksiądz Wojciech Węgrzyniak jak zapewniali uczestnicy to spotkanie zrobiło na nich ogromne wrażenie, ,,ksiądz który ma ogromną widzę potrafił w łatwy i prosty sposób wyjaśnić mi rzeczy, o których nigdy wcześniej nie myślałem” mówił jeden z uczestników rekolekcji.
Nad całością rekolekcji czuwali klerycy i przełożeni Seminarium Krakowskiego. Którzy swoim zaangażowaniem pokazywali, że można ,,wstać z kanapy”,a kościół młodych jest zawsze otwarty na wszelkie inicjatywy.
Jak wspomina Kleryk 3 roku Mikołaj Krzyżowski: ,,dla mnie najpiękniejszy w przygotowywaniu rekolekcji był czas integracji w grupie. Stworzyła się ekipa, która nie tylko miała wspólny cel ale i łączyła ją przyjazna relacja. Jednak spotkania nie były tylko pogaduchami (choć humoru nie brakowało nikomu). Podczas przygotowań każdy widział jaką ma rolę i zadania do, których się przykładał. Dlatego te rekolekcje były nie tylko dobrze zorganizowane ale również widziałem w nich serce każdego kto się zaangażował w prace nad nimi.”
Jeden z uczestników, Kamil Zieleźnik był tak zadowolony z rekolekcji, że aż napisał o nich wiersz:

,,Rekolekcje odbębnione,
wszystkie babcie ucieszone.
Noc w tych murach… to jest bajka!
W kaplicy przydaje się ciepła kufajka.
Mówię to prosto, mówię to szczerze,
przyjadę tu znów, choć na rowerze.
Widok przez okno niezapomniany,
Wawel codziennie był podziwiany.
Na grupy podział był porobiony,
trafił się Mati błogosławiony.
Jedzonko pyszne zapodawane
i Słowo Boże było czytane.
Gierka przez chłopów przygotowana,
mapka Krakowa przestudiowana.
Z Księdzem Wojciechem przy stole siedziałem,
i wspólnie pizze z nim zajadałem.
Ojciec z Prefektem radą służyli,
nawet na chwilę w nas nie zwątpili.
Super ekipę tutaj poznałem,
w sumie do domu niechętnie wracałem.”

 

 

Adam Płonka