21 stycznia naszą wspólnotę odwiedził wyjątkowy gość – ksiądz prałat Władysław Zązel, którego kapłaństwo od początku idzie w parze z góralską naturą. Urodził się w 1942 roku w Dębnie Podhalańskim, święcenia kapłańskie przyjął z rąk arcybiskupa Karola Wojtyły, przed długie lata był proboszczem w parafii pw. Imienia Najświętszej Maryi Panny w Kamesznicy, zaś na czas kapłańskiej emerytury wybrał parafię Najświętszego Serca Pana Jezusa w Nowym Targu.

Kapelan Związku Podhalan dzielił się świadectwem swojego kapłańskiego życia. W myśl zasady „dej przykłod, a nie wykłod” – ks. Zązel zachęcał alumnów do trwania w powołaniu i pielęgnowania cnoty posłuszeństwa. Jako rekolekcjonista środowisk trzeźwościowych oraz inicjator wesel bezalkoholowych – „Wesela Wesel” przypominał klerykom, jaką wartością jest abstynencja. „Pamientejcie na alkohol nie ma mocnyk – z nim sie nie dyskutuje, bo cie zawse wykiwo. Z mikrofonem na kolanak dejcie sie namówić, choćby sycka pili, wy nie pijcie! Jakby kto próbował popijać to wiycie, ze ciupage mom”. Według kapłana z Podhala zdecydowanie łatwiej jest być abstynentem, niż bawić się w kulturalne picie. Apelował, że nie będzie trzeźwej Polski bez księży abstynentów!

Podczas spotkania ks. Zązel był pełen energii, wspominał także spotkanie z Janem Pawłem II. Wszystkie wypowiedzi przeplatał góralskimi przyśpiewkami. Następnego dnia odprawił Mszę Świętą w kaplicy seminaryjnej, modląc się w naszej intencji.

Obecność ks. Władysława Zązla zaszczepiła w klerykach miłość do góralszczyzny i przypomniała o pielęgnowaniu tradycji. Nie możemy zapomnieć, ani wstydzić się tego, co nas określa. Przede wszystkim musimy pamiętać o pięknych słowach kapłana: „Tam, kaj się rośnie, trzeba kwitnoć”.

kl. Krzysztof Kawik, fot. kl. Adam Płonka

Zapraszamy do obejrzenia galerii: