Słowa z Ewangelii świętego Jana, kierowane do nas samych, obrazują w sposób dobitny najwyższą dobroć Pana Jezusa.

Chrystus mówi o sobie: „Ja jestem bramą” (J 10,9), która otwiera się dla każdego, kto tylko zechce przez nią wejść, a gdy dostąpi tego zaszczytu, znajduje niewyczerpane skarby Bożych darów, czyli miłość, prawdę, życie… Jednak, aby na to zaproszenie odpowiedzieć, należy podjąć decyzję, która powinna dokonywać się w wolności. Jezus nie jest włamywaczem, nigdy nie będzie Tobą manipulować, lecz jest Pasterzem, który szanuje ludzkie decyzje. On jest Tym, który przyszedł na świat, aby swoją śmiercią zbawić człowieka, także Ciebie, aby ogarnąć nas niepojętą miłością. Skoro tak wielkie rzeczy nam uczynił, to i my powinniśmy odpowiedzieć na tę miłość. Ta odpowiedź dojrzewać może jedynie w wolności.

Dobry pasterz to taki, który na podobieństwo Chrystusa, potrafi z pokorą poświęcić się służbie innym, i nie oczekuje niczego w zamian. Mało tego, w przeciwieństwie do złodziei, nie zabiera niczego, lecz obdarowuje człowieka tym, co posiada. Tu ujawnia się kolejna cecha Chrystusowej dobroci: bezinteresowność.

Jezus mówi dalej, że owce słuchają Jego głosu. Woła On swoje owce po imieniu. Mówić do kogoś po imieniu, to obdarzać daną osobę przyjaźnią i bliskością. Jezus, aby móc Cię poprowadzić, wymaga tylko jednego – abyś Go słuchał, bo tylko wtedy nie zbłądzisz z wyznaczonej drogi i staniesz się jednocześnie posłuszny Jego głosowi. Obok wolności i bezinteresowności, dobroć Jezusa cechuje bliskość.

W dzisiejszym świecie słychać wiele głosów (tj. szum medialny), które powodują chaos w życiu człowieka i jego dezorientację. Dlatego powinieneś wsłuchać się w Chrystusa, gdyż On jest ,,drogą, prawdą i życiem’’ (J 14,6). W sytuacjach niebezpiecznych nie waha się stanąć w Twojej obronie. By bronić Cię, m.in. przed złodziejami, którzy przychodzą tylko po to, „aby kraść, zabijać i niszczyć” (J 10,10). Jezus nie ukrywa się za owcami, lecz mężnie staje na czele stada, aby zaprowadzić je na pastwiska. Bądź uważny, ponieważ dobroć najemników jest pozorna. Ich dobroć oferuje także pozorną wolność, bezinteresowność czy bliskość.

Postaraj się opowiedzieć Jezusowi o tym, co Cię poruszyło w Jego słowie?

Pomyśl przez chwilę nad pytaniami do dzisiejszego fragmentu Ewangelii:

Kim jest dla mnie Jezus Chrystus?

Co robię, aby trwać przy Chrystusie i lepiej rozpoznawać Jego głos wśród chaosu, który mnie otacza?

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je.
A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, owce zaś postępują za nim, ponieważ głos jego znają.
Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych». Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie pastwisko. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie, i miały je w obfitości.

(J 10, 1-10)

kl. Adrian Barzycki

Komentarze są wyłączone, ale trackbacki i pingbacki są włączone.