„Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście”.

Życie chrześcijanina jest drogą i nieustanną wędrówką. Od Starego Testamentu wszyscy wciąż jesteśmy w drodze. Jak Abraham zmierzał z ludem ku Ziemi Obiecanej, tak my – każdy z nas – zmierza do Ojczyzny Niebieskiej. I, co ciekawe, nie zmierza sam…

Obejrzyj się dookoła siebie – ilu masz znajomych, przyjaciół, kolegów czy nawet tych, których spotykasz na ulicy, podążając do pracy… Otwórz oczy i zobacz, ilu ludzi w codziennej drodze pociągasz do pójścia za sobą, ilu z nich prowadzisz do Chrystusa? Nie poprzez płomienne kazania, nie głosząc jak to bardzo Chrystus ich ukochał, wreszcie nawet nie mówiąc, ile to dobrego zrobiłeś dla innych w ostatnim czasie… Zobacz, to tylko słowa. Oczywiście możecie powiedzieć: „ależ słowa mają moc”. Tak, mają, ale cóż dadzą słowa, kiedy nie są poparte uczynkami?

W dzisiejszej Godzinie Czytań w pierwszym czytaniu z Dziejów Apostolskich możemy przeczytać:

Wiele znaków i cudów działo się przez ręce Apostołów wśród ludu. (…) oraz bardziej też rosła liczba mężczyzn i kobiet, przyjmujących wiarę w Pana. Wynoszono też chorych na ulice i kładziono ich na łożach i noszach, aby choć cień przechodzącego Piotra padł na któregoś z nich.

Ilu ludzi pragnie, aby chociaż mój cień padł na nich? Czy chcę i potrafię uzdrowić oraz podnosić innych z ich upadków, czy przygniatam ich tylko ciężarem swoich problemów?

Wkrocz jeszcze dzisiaj na drogę Jezusa Chrystusa. Po co masz chodzić polnymi, zakurzonymi dróżkami, kiedy Pan przygotował dla Ciebie autostradę?

Przestaw swoją nawigację, aby omijała wszystkie polne dróżki i ślepe uliczki. Ustaw adres: JEZUS CHRYSTUS i pozwól się pokierować! Miłej podróży! Do zobaczenia u celu! 🙂

Jezus powiedział do Tomasza «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście». Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy». Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca?” Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie, wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.

kl. Jakub Polak

Komentarze są wyłączone, ale trackbacki i pingbacki są włączone.