Przeżywamy Uroczystość Zesłania Ducha Świętego, która kończy w Kościele okres wielkanocny. I właśnie Święty Jan proponuje nam przenieść się, raz jeszcze, do dnia Zmartwychwstania. Uczniowie zamykają się w wieczerniku przed Żydami, gdyż boją się prześladowań. Wchodzi Jezus – nie wiemy jak zareagowali Apostołowie, ale musieli być przerażeni. Może myśleli, że przyszli już po nich faryzeusze i zaraz skończą na krzyżu tak samo jak ich Mistrz. W takiej atmosferze lęku i strachu, przed bliżej nieznaną przyszłością, wkracza Ten, który nie dość, że wchodzi pomimo drzwi zamkniętych, to jeszcze przynosi dary. Po Ostatniej Wieczerzy uczniowie mają Jego Ciało i Krew, ale teraz otrzymują Jego Ducha, Ducha samego Boga, Ducha Pokoju i Posłania.

Dzisiaj Jezus, tak samo jak do Apostołów, kieruje Swoje Żywe Słowo do nas: Pokój Tobie! Pokój Wam! Przychodzi teraz do naszych trudności, tam gdzie pozamykaliśmy drzwi, bo się czegoś boimy: emocji, relacji, swojego tu i teraz, bo zdrowie szwankuje, bo rodzina ma kłopoty, bo ja sam mam nierozwiązane sprawy, które się komplikują, bo mogą mnie zwolnić lub już to zrobili, bo mam długi, bo ktoś ma zadecydować za mnie, bo…

Teraz do mnie przychodzi Bóg ze Swoim Słowem, pomimo że mam swoje lęki i obawy. Tak samo daje mi Ducha i mówi: Nie stój w miejscu, idź, ja Ciebie posyłam i daję Ci siłę. Może to nie zmieni diametralnie mojej sytuacji i wszystkie moje problemy nie rozwiążą się natychmiast. Jednak moim zadaniem jest otworzyć się na łaskę i Ducha, którego Pan daje mi codziennie. Muszę pamiętać, że nie jest to czynność jednorazowa, On ciągle tchnie swojego Ducha dla mnie.

Na potwierdzenie tych słów Jezus mówi Apostołom o odpuszczaniu grzechów. My wierzymy, że doświadczamy tego podczas każdej spowiedzi – dostępujemy odpuszczenia grzechów mocą, którą otrzymał kapłan. To właśnie wtedy Bóg daje nam z nową mocą swojego Ducha motywacji i działania, abym niezachwianie, pomimo swoich „bo…” szedł do zbawienia, czyli spotkania i wiecznego przebywania z Nim w radości.

Skierujmy nasze myśli na koniec tego rozmyślania w kierunku łask, które spływają na nas nieustannie dzięki Kościołowi. Podziękujmy za dar tej wspólnoty, za kapłanów, za tych którzy szafowali i szafują nam sakramenty. Szczególnie polećmy dziewiętnastu neoprezbiterów, którzy wczoraj z rąk: arcybiskupa Marka Jędraszewskiego oraz biskupa Romana Pindla otrzymali godność prezbiterów w czasie święceń i rozpoczynają swoją posługę.

PYTANIA:

  1. Czego w chwili obecnej najbardziej się obawiam? Z czym sobie nie radzę? Co wydaje mi się moją wadą główną? Czy oddałem to już Jezusowi i z miłością powierzyłem mu swoje życie?
  2. Jaka jest moja spowiedź? Jak się do niej przygotowuję? Czy myślę także o tym co dobrego, dzięki natchnieniom Ducha, udało mi się zrobić z Bożą pomocą? Kiedy ostatni raz modliłem się za swojego spowiednika, aby on także otwierał się na dary Ducha Świętego?

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami. Przyszedł Jezus, stanął pośrodku, i rzekł do nich: ”Pokój wam!”. A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzeki do nich: ”Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: ”Weźmijcie Ducha Świętego. Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”.

(J 20, 19-23)

kl. Michał Krasowski

Komentarze są wyłączone, ale trackbacki i pingbacki są włączone.