Jeżeli czasami żałuję, że nie urodziłem się wcześniej, to między innymi dlatego, że nie mogłem posłuchać na żywo księdza profesora Józefa Tischnera. Gdy stawiałem pierwsze kroki na świecie, on kończył swoją wędrówkę, wchodząc w jej ostatni etap – doświadczenie choroby. A jednak, po latach, jakoś się spotkaliśmy i spotykamy nadal.Czytaj dalej